Ostatnio dostałam od Pana Boga Dzienniczek s. Faustyny Kowalskiej. Czytałam go dzisiaj i parę fragmentów zwróciło moją uwagę:
"...jak wody spływają z gór na doliny, tak też i łaski Boże spływają tylko na dusze pokorne." (Dz 55)
"Cierpienie jest wielką łaską. Przez cierpienie dusza upodabnia się do Zbawiciela, w cierpieniu krystalizuje się miłość. Im większe cierpienie, tym miłość staje się czystsza." (Dz 57)
"Naśladowałam ślepego, który ufa przewodnikowi i trzyma się silnie jego ręki, i nie odstępowałam ani na chwilę od posłuszeństwa, które było mi deską ratunku w próbie ognistej" (Dz 68)
"O Chryste, dla Ciebie rozkosze i cześć, i chwała, a dla mnie cierpienie. Nie opóźnię ani jednego kroku w pochodzie za Tobą, chociaż ciernie ranią stopy moje." (Dz 70)
Warto nad tym się zatrzymać ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Cześć :) Jeśli możesz, napisz coś tutaj. Nawet krótko, będzie mi baardzo miło ;)