Maryja. Zwyczajna żydowska dziewczyna z Nazaretu. Właśnie Ją wybrał Bóg na Mamę swojego Syna. Ona oczywiście się zgodziła. Powiedziała Fiat. Jest kilka miejsc, w których można Ją szczególnie spotkać. Oto jedno z nich:
Szymanów (Sanktuarium Matki Bożej Jazłowieckiej)
Biała Pani jak kiedyś ją określano to figura wyrzeźbiona na zlecenie bł. Matki Marceliny Darowskiej (założycielki klasztoru) przez Tomasza Oskara Sosnowskiego. Miała "pociągać do modlitwy, rozgrzewać i podnosić serca do Boga, budzić poczucie piękna"*. Przy tej figurze otrzymano wiele łask (np uzdrowienia).
Początkowo posąg znajdował się w Jazłowcu, w pierwszym klasztorze sióstr Niepokalanego Poczęcia NMP, jednak okropności wojny zmusiły je do przeniesienia się do Jazłowca.
Przewiezienie Białej Pani również było cudem. Gdy transport był już załatwiony, a skrzynia, w której miano ją przenieść, gotowa, okazało się, że figury nie da się wyciągnąć z miejsca, w którym się znajdowała. Wtedy jedna z sióstr stanęła przed posągiem i oświadczyła Białej Pani, że "jeśli chce z nimi iść, to żeby dała się wziąć"*, bo inaczej zostanie zniszczona. Wtedy przyjechało 40 saperów sowieckich, mieli rozminować pola wokół klasztoru. Owa siostra znała dobrze rosyjski i udała się z prośbą o pomoc do dowódcy. Ten przyznał się przed nią do bycia katolikiem i pomógł razem z żołnierzami przenieść posąg do skrzyni, a później do wozu.
"9 lipca 1939 roku Prymas Polski August Hlond, w imieniu Ojca Świętego Piusa XII, dokonał uroczystej koronacji figury Najświętszej Pani Jazłowieckiej"
Dwa lata temu byłam w Szymanowie u Matki Bożej. Muszę przyznać, że zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Jest baaaardzo piękna. Siostra, która opowiadała nam (byłam z pielgrzymką) jej historię, wspomniała o tym, że kiedyś przyjechała do nich jakaś niepełnosprawna osoba i powiedziała siostrom, że w języku migowym gest, który wykonuje Matka Boża, oznacza "kocham cię". Czyż to nie piękne?
O cudach można dowiedzieć się więcej tutaj: klik
*cytat ze strony: https://gloria.tv/article/HJrxqGaPcr1
sobota, 30 kwietnia 2016
środa, 20 kwietnia 2016
"Prawdziwie nie ma Go tu, wstał jak powiedział!"
Cześć, dzień dobry!
Witam miłośników muzyki! Mam dla Was coś ciekawego!
niedziela, 10 kwietnia 2016
Dzienniczek
Cześć :)
Ostatnio dostałam od Pana Boga Dzienniczek s. Faustyny Kowalskiej. Czytałam go dzisiaj i parę fragmentów zwróciło moją uwagę:
Warto nad tym się zatrzymać ;)
Ostatnio dostałam od Pana Boga Dzienniczek s. Faustyny Kowalskiej. Czytałam go dzisiaj i parę fragmentów zwróciło moją uwagę:
"...jak wody spływają z gór na doliny, tak też i łaski Boże spływają tylko na dusze pokorne." (Dz 55)
"Cierpienie jest wielką łaską. Przez cierpienie dusza upodabnia się do Zbawiciela, w cierpieniu krystalizuje się miłość. Im większe cierpienie, tym miłość staje się czystsza." (Dz 57)
"Naśladowałam ślepego, który ufa przewodnikowi i trzyma się silnie jego ręki, i nie odstępowałam ani na chwilę od posłuszeństwa, które było mi deską ratunku w próbie ognistej" (Dz 68)
"O Chryste, dla Ciebie rozkosze i cześć, i chwała, a dla mnie cierpienie. Nie opóźnię ani jednego kroku w pochodzie za Tobą, chociaż ciernie ranią stopy moje." (Dz 70)
Warto nad tym się zatrzymać ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
